Kategorie

  • Brak kategorii

Końcówka roku

Chyba mam doła na koniec roku. A tak bardzo chciałam, żeby sie skończył radosnie i miło. Pewnie to moja wina i pewnie słusznie oberwałam. Najgorsze jest to, że czasami nawet sie nie można wytłumaczyć, bo próba wytłumaczenia i przedstawienia własnego punktu widzenia i powodów dlaczego wyszło tak czy inaczej, powoduje jeszcze gorszy efekt. No przynajmniej [...]

no to już po świętach

Oczywiście jak sobie założyłam, że napiszę w Wigilię jeszcze cokolwiek, to się ta sztuka nie udała. Nie powinnam być jakoś szczególnie zdziwiona. Stało się tak zapewne dlatego, że po trzech Wigiliach nie byłam już w stanie ręka ani nogą ruszyć, a co dopiero mówić o pisaniu czegokolwiek na kompie. Kolejne dwa dni, też nie dawały [...]

Coraz bliżej Święta :)

No tak. Oczywiście strony jeszcze nie mam. Prace podobno trwają. W sumie to miałam świadomość tego, że tak szybko nie pójdzie i trzeba będzie czekać i czekać. Nic nie szkodzi. Poczekam. Na razie odbębniłam zakupy prezentowe, a w pracy mam tyle zajęć, że czas od 8 do 16 mija nie wiem kiedy. Wiadomo koniec roku. [...]

Tagi

Kobylaste Tagi tak mnie wkurzały, że całkiem je wywaliłam, do czasu aż trafi się ktoś kto mi powie jak zmienić wielkość czcionki w chmurze tagów.  Zrobiły jakieś monstrualne w porównaniu z resztą. Jestem załamana tym, że poświeciłam na to już duuuuuuuuuuuużo czasu i za diabła nie mogę odkryć jak zmienić ten rozmiar :/

[...]

zastanawiam się

do jakiej kategorii powinnam dodać swój blog, jak już będę mogła to zrobić? Podróże to raczej moja fascynacja na razie niespełniona, bo więcej mogę czytać o podróżach innych niż jeździć sama. Choć bardzo bym chciała żeby było inaczej. Pasje? Też jakoś dziwne, choć w sumie ta moja firma to właśnie z tej pasji miała być [...]

Leniwie, poniedziałkowo…

Właściwie to nic mi się dzisiaj nie chce robić. Niby to dopiero co był weekend do odpoczywania a ja już się czuję zmęczona. Siedzę wysyłam maile służbowe, kontroluje to co w nich wychodzi ( to takie trochę zautomatyzowane wysyłanie). Znalazłam nawet jeden błąd w tym co wyjść miało, a błędów być nie może… Czekam na [...]

Śnieg nie pada, mróz nadszedł…

Straszny biały piaseczek przestał się sypać z nieba za to nadszedł mróz siarczysty. Rano nie mogłam znaleźć na termometrze słupka, bo z rozpędu patrzyłam na wysokość -10 dostrzegłam go dopiero przy -17. Koszmar. Choć śnieg pod nogami pięknie skrzypi. Niestety to zimno jakie człowieka z każdej strony obejmuje, nie pozwala napawać się skrzypieniem pod nogami. [...]