Kategorie

  • Brak kategorii

Zimo idź już sobie. Aby do wiosny

Podejście nr 2. Popisałam, powklejałam i wcięło. No nie powiem, żeby mnie coś nie trafiło. Taka piękna opowieść podróżnicza była.

Mam to szczęście zawsze mieszkać w interesującym otoczeniu. Być może wcale bym tego nie zauważała gdyby nie to, że moi rodzice od zawsze zaszczepiali we mnie zamiłowanie do długich spacerów. W najwcześniejszych czasach wędrowałam po Parku Skaryszewskim, właściwie to nie wędrowałam a uczyłam się tam chodzić. Później, w czasach kiedy mieszkaliśmy na Jelonkach, chodziliśmy na glinianki i na forty albo po prostu na spacery prześlicznymi uliczkami. Na zawsze zapamiętam ulicę Lustrzaną z jej drzewkami poprzycinanymi w kule i hydrantami przy ulicy. A przecież od zawsze mieszkam w miecie i to przecież niemałym. No rzeczywiście mieszkając na Jelonkach mogłam się czuć prawie jak na wsi :) gdyż po przejściu przez ulicę Lazurową trafiało się na pola, którymi można było dotrzeć do wspomnianych wcześniej fortów. Ze względu na to, że w tamtych czasach moje nóżki miewały kłopoty z dotrzymaniem kroku rodzicom (dodam, że umiłowanie wędrówek po ziemi  w pewnym sensie mają zawodowe wszak zaczyna się na geo :)) często jako jedyna podróżowałam jednośladem moim ukochanym. Mogę więc śmiało stwierdzić, że większość tych wypraw można określić jako pieszo-rowerowe.
Kiedy się przeprowadzaliśmy oczywiście okazało się, że mejs do wędrówek będzie pod dostatkiem. Lasek Bielański, nadwiślane zarośla czy Kępa Potocka.

Można by pomyśleć, że to już koniec szczęścia i kolejna zmiana miejsca już nie będzie obfitować w miejsca do wypraw po okolicy. No nie mogła tak być przecież

Obecnie wychodzę z domu. Idę spacerkiem rozglądając się w koło i po 10 minutach trafiam do najpiękniejszego warszawskiego parku. Oczywiście dla mnie najpiękniejszego :)



Idąc jakieś 20-30 minut w przeciwną stronę docieramy w okolice Wisły a tam

Jak się znudzi okolica można wsiąść w samochód i po 15 minutach docieramy do Wilanowa


Za kolejne 15 minut jazdy  mogę spędzić dzień w Powsinie.

Trochę dalej, bo trzeba przejechać jakieś 30 km, jest miejsce w którym spędzamy upalne dni :)

Muszę przyznać, że uwielbiam to miasto :). Mieszkam w centrum wielkiego miasta a wcale nie muszę tęsknić za pięknymi plenerami  i uroczymi zakątkami pozwalającymi zapomnieć o życiu w biegu.

I dlatego właśnie tak bardzo tęsknię za wiosną. W zimę dni krótkie i po powrocie z pracy już mi się nawet nie chce wychodzić z domu, bo zimno i ciemno. Aby do wiosny

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>